Sonda

Czego brakuje na tej stronie?
 

Licznik wyświetleń strony

Dzisiaj246
Wczoraj293
W tym tygodniu539
W tym miesiącu4490
Wszystkich wyświetleń245020

Polecamy

Pogoda

Wycieczka Grup Artystycznych PDF Drukuj Email

W sobotę 23 lipca odbyła się wycieczka grup artystycznych z naszej gminy w Bieszczady. Autokar zapełnili członkowie naszej gminnej Orkiestry Dętej, Kapeli ludowej „Rokicianka” i grupy mażoretek „Domino”
Wyruszono z Rokietnicy do Polańczyka, gdzie miał się odbyć rejs statkiem „Tramp” W czasie przejazdu przez kolejne miejscowości prowadzący wycieczkę dyrygent orkiestry opowiadał ciekawostki z historii tych miasteczek i legendy z nimi związane. Przywołał nawet postać słynnego średniowiecznego okrutnego bandyty Stadnickiego herbu Szreniawa, urodzonego w Dubiecku i właściciela Łańcuta. Za liczne napady na dwory i miasteczka został on zabity przez rycerstwo z Krasiczyna.

 

Jego głowę zatkniętą na tyce i ciało wystawiono na widok publiczny na rynku w Przemyślu. Opowieści o istniejącej do dziś sali tortur w zamku w Krasiczynie i o baszcie katowskiej w Bieczu budziły grozę, podobnie jak krwawa historia Birczy, ale każdy słuchał z zaciekawieniem.
Polańczyk przywitał wycieczkowiczów piękną pogodą. Kapitan statku, jak na wodniaka przystało w białym ubiorze z dystynkcjami, brodą , wąsami i tatuażami zaprosił grupę na godzinę wspaniałej rozrywki. W czasie rejsu podawał ciekawe informacje o historii Jeziora Solińskiego, wszyscy mogli poznać jego parametry jak głębokość, powierzchnię, biologię i zobaczyć interesujące miejsca wokół zalewu, jak choćby rządowy ośrodek wypoczynkowy, który w czasach komuny był niedostępny dla nikogo spoza establishmentu partyjnego.

Okazało się, że członek kapeli pan Jan Wróbel, brał udział w budowie zapory. Opowiedział o tych pionierskich czasach. Zdementował on opowieści, że przy dobrej przejrzystości wody można zobaczyć wieżę kościoła w jednej z sześciu zalanych wiosek. Powiedział, że przed zalaniem wyburzono i wywieziono wszystko. Usunięto nawet resztki obornika z obejść gospodarskich, żeby nie skazić wody.

Orkiestra została zaproszona do ponownego przyjazdu i wykonania dłuższego koncertu na statku i w parku zdrojowym. Nie trzeba dodawać, że zaproszenie zostało „skwapliwie przyjęte”. Po obiedzie nasi młodzi gminni artyści udali się do Myczkowiec gdzie zwiedzili zoo i Ogród Biblijny. Wrażenia niesamowite, tym bardziej, że znajduje się tam unikalna kolekcja miniatur cerkwi z Podkarpacia.

Pod wieczór wycieczka udała się w drogę powrotną. Warto dodać, że nie obyło się oczywiście bez akcentów muzycznych, mini koncertów i wspólnych śpiewów. Zmęczeni, ale naładowani pozytywną energią wszyscy wrócili do domów. Była to wspaniała lekcja lokalnego patriotyzmu, kultury i szacunku dla efektów pracy pokoleń, które nas poprzedziły.
Oczywiście było to możliwe dzięki wydatnemu wsparciu władz samorządowych i pani wójt, za co bardzo dziękujemy! Gorące podziękowanie należy się również pani Mirosławie – nauczycielce z tuligłowskiej szkoły, która pomogła w organizacji i sprawnym przebiegu wycieczki.

Zarówno starsi jak i najmłodsi uczestnicy już dopytują się o następny taki wypad i mają to obiecane jeżeli nadal będą ćwiczyć i brać czynny udział w życiu kulturalnym naszej gminy.
Cieszy nas fakt, że duża grupa naszych dzieci dostała się bez problemu do szkół muzycznych. Pan dyrygent pogratulował przyszłym artystom i powiedział że to rokuje dobrze kulturalnym przedsięwzięciom w naszej małej ojczyźnie. Tak trzymać!